Bardzo dobre czytadło. Wciągające. Niekiedy zaskakujące. Pokazujące niesamowitą przepaść pomiędzy życiem w małej wsi, a w wielkim świecie. Relacje ludzi w takich miejscach. To dla bohaterów zupełnie inny świat. Nieufność ludzka. Prawdziwa lojalność. Wiara. Miłość. Zdrada. Prawdziwość życia. A przede wszystkim książka opowiada o miłości, tej prawdziwej. O trudach w podjęciu decyzji i ponoszeniu ich konsekwencji. A także o trudach życia razem, dzielenia się troskami i marzeniami. Przepiękna historia, nad którą warto spędzić cały dzień w plenerze. I te cudowne opisy. Znów przypomniałam sobie cudowny Lwów oraz tamtejszy ruch uliczny pozbawiony wszelkiej logiki. Zatęskniłam za tymi miejscami, by na nowo je odwiedzić. Tylko ta końcówka... zaskakująca i czytana z zapartym tchem. Tylko brakowało mi rozmowy pomiędzy bohaterami. Brakowało nieco dłuższej debaty i wyjaśnienia pomyłki. Co nie zmienia faktu, że książka warta poświęcenia jej uwagi.