Ekstaza, Euforia

Ekstaza, Euforia - Sylvia Day "Wciągająca, pełna erotyzmu i zabawna opowieść przeznaczona jest dla odważnych kobiet." - tak się właśnie miał zapowiadać. A jak wyszło? Trochę pachniało mi to Greyem, trochę zwykłymi czerwonymi romansami Harlequin Hot/Passion/ te czerwone małe ;) Zdecydowanie wciągające dzieło. Ale zupełnie niepodobne do sposobu pisania autorki, do którego przywykłam. Czytając Crossa spodziewałam się czegoś, co wstrząśnie naprawdę moim światem. A wyszło tak, że odkładam książkę i od razu zapominam. A z zapowiedzią ma tyle wspólnego, że faktycznie jest wciągająca. Czy pełna erotyzmu? Scena tam trochę było, fakt. Ale w żaden sposób nie wzruszały czytelnika. Chyba, że mowa o osobach, które mają pierwsze swoje spotkanie z literaturą erotyczną - może tylko je pociągną te sceny. Zabawna niekiedy była. Ale historia pisana szybko. Niedopracowana. I już z pewnością nie zgadzam się z tym, że jest ona dla odważnych kobiet. Nie było tam NIC, co mogłabym uznać za odważne. Rozczarowanie roku miesiąca, to z pewnością.