Debiut dla wytrwałych czytelników kochających się w długich opisach

Tajemnice. W mroku miasta - Magdalena Rewers

Edytowany po otrzymaniu wiadomości prywatnej od autorki

oraz poprzez jej wpisy na blogu i LC.

 

 

Długo się zastanawiałam, co mam zrobić w tej sprawie. Otóż dotąd pisałam swoje opinię odnośnie książek. Nigdy żaden autor nie pisał do mnie sprostowania w tej sprawie. Owszem, kontakt z autorami mam, ale nigdy jeszcze aż taki. Po pierwszej opinii książki (zresztą ocenionej jako przeciętną, ale rokującą dobrze), napisała do mnie autorka. Jednak to, co oburzyło mnie najbardziej - to stosunek samej autorki do czytelników, traktując ich jako tępaków (chyba, że czytelnik ocenił książkę dobrze, wówczas jest mądrą postacią), a także pozwalając i w pełni popierając opinię, iż społeczeństwo jest głupie, traktując czytelników jako idiotów. Byłam takim zachowaniem oburzona i niesamowicie zniesmaczona. Dlatego też postanowiłam w punktach wymienić jedynie najważniejsze cechy z recenzji oraz obniżenie oceny książki i zdecydowanie nie polecę jej innym. Nie wypada pisarzowi (obojętnie, czy jest debiutantem, czy wydał swych książek sporo) "obsmarowywać" w tak nieprzyjemny sposób czytelników. Najwyraźniej Pani Rewers nie rozumie, iż owi czytelnicy, których tak nisko ocenia, to jej klienci. A nikt, obrażany, nie wróci po więcej. W dodatku w wiadomości prywatnej wytknięto mi, iż minusy przedstawione w recenzji mogłam swobodnie opisać przed publikacją książki, by autorka miała szansę je poprawić. Hmm... niespotykany dotąd zabieg. Z pewnością skorzystałyby z tego przywileju osoby wiedzące, gdzie taka książka jest publikowana. Jednakże po zachowaniu autorki na portalu Lubimy Czytać oraz na blogu, szczerze wątpię, by krytyka była wówczas dobrze przyjęta.

 

 

 

A co do samej książki:

Plus za jej objętość ( choć trudność w jej czytaniu nie wynikała z samej ilości stron, a jedynie z jej sposobu przedstawienia; w skrócie - wiało nudą).

 

Minusem są opisy. Wszystko podawane jest na tacy czytelnikowi, przez co pozbawiony jest on możliwości poruszenia własną wyobraźnią.

 

Praktycznie brak akcji. Prawie nic się nie dzieje. Niestety choć temat ciekawy, sama książka stała się nużąca. Zaczynałam ją z uśmiechem, w trakcie jednak czytania, ów uśmiech znikał na rzecz ziewania.

 

Pisana na utartych ścieżkach, co nie jest takie złe. Ja jednak poszukuję innowacyjnych pomysłów, nawet w temacie wampiryzmu.

 

Zbytnie "zgapialstwo" z zachodnich dzieł (J.R. Ward czy K. Sparks) - co nie jest tutaj plusem.

 

Powtarzalność sytuacyjna. Najpierw czytelnik śledzi akcję oczami bohaterki. A następnie cofa się, by tą samą akcję śledzić oczami bohatera. Rozumiem zabieg, ale ponownie - nie zostawianie czytelnikowi miejsca na własne domysły, na tworzenie własnych potencjalnych scenariuszy.

 

Podsumowując: Temat ciekawy. Napisana prostym językiem. Dobrze się czyta, choć wszystko zabijają za bardzo rozbudowane opisy stanowiące większość książki. Zatem pomysł dobry, tylko zawiodło wykonanie. W zestawieniu z innymi debiutami (np "Niewolnica" A.M. Chaudiere), ten wypada przeciętnie. Plusem jest zdecydowania cena - bardzo tania książka.

 

Ocena końcowa: 2/10 !!!

 

Wcześniej była zdecydowanie czwórka, ale - jak napisałam wyżej - książka nie ma szans się wybronić, jeśli  za czytelników uznaje się idiotów, a recenzenci mają pisać albo pozytywnie, albo w ogóle.

 

Zdecydowanie nie polecam, bowiem autorka nie zasłużyła na promowanie jej książki. W planach są jeszcze dwa tomy i mam szczerą nadzieję, że Pani Rewers oprzytomnieje i nabierze dystansu.